Blog

Zdjęcie w godzinę. Robin Williams i iluzja szczęścia

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Pstryk. Nałóż filtr. Opublikuj. Sprawdź, czy lajki już lecą. Oto kreowanie rzeczywistości w 2019 roku. Ale właściwie odkąd powstała fotografia, ludzie ukrywają za szerokimi uśmiechami swoje problemy. Zdjęcie w godzinę jest również o tym.

Seymour „Sy” Parrish (Robin Williams) jest technikiem, który od ponad dekady wywołuje zdjęcia w małej pracowni w amerykańskim hipermarkecie. Klienci przynoszą mu najpiękniejsze, najszczęśliwsze, a czasem najintymniejsze momenty swojego życia uwiecznione na rolkach filmu fotograficznego. Sy robi zaś, co może, by otrzymali odbitki, które zapełnią rodzinne albumy i staną się dobrymi wspomnieniami – a to wszystko w ekspresowym tempie. Choć mężczyzna zawsze stara się wywołać wszystkie fotografie jak najlepiej, to dwójka stałych klientów – Nina Yorkin i jej syn Jake – mogą liczyć na szczególne względy. Tylko że oni o tym nie wiedzą. Jeszcze.

Sy The Photo Guy

Film trafił do kin w 2002 roku – właśnie wtedy pierwsze telefony z wbudowanymi aparatami stały się publicznie dostępne. Jednak dla większości ludzi jeszcze przez lata do zrobienia zdjęcia był potrzebny tradycyjny aparat fotograficzny oraz technik, który wywoła kliszę w swojej pracowni. W filmie padają słowa:

People take pictures of the happy moments in their lives. Someone looking through our photo album would conclude that we had led a joyous, leisurely existence free of tragedy. No one ever takes a photograph of something they want to forget.

Kreowanie szczęścia na pokaz, a przynajmniej selektywne utrwalanie wspomnień, to główny temat Zdjęcia w godzinę (ang. One Hour Photo). Szeroki uśmiech może być szczery, ale może też przykrywać problemy, a wtedy – uwieczniony na zdjęciu – staje się fałszywym wspomnieniem. Dziś zaś takie kreacje są na porządku dziennymi i potrafi to ocenić każda trzeźwa osoba korzystająca z mediów społecznościowych.

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Życie pokazywane na Instagramie jest po prostu ekstremalną wersją starego dobrego „Uśmiechnij się i powiedz cheese!”. Trzaskając kolejne selfie, dodając do nich filtry i emocjonalne hashtagi, a potem sprawdzając, czy crush już widział i zostawił lajka, tworzymy rzeczywistość, by ściągać na siebie uwagę czasem zupełnie obcych osób. Kiedyś było tak samo – różnica polegała na tym, że wywołane zdjęcie miało się przeważnie tylko dla siebie i najbliższych.

Główny bohater Zdjęcia w godzinę, choć dosłownie pracuje ze szczęśliwymi chwilami innych, sam jest zaprzeczeniem dobrych, intensywnych emocji. Jest cichy, a jego interakcje z ludźmi ograniczają się do prostej wymiany uprzejmości i small talku typowego dla amerykańskich sprzedawców. Jego ubrania są szare, głos słaby, a miejsce pracy tak odczłowieczone, jak tylko hipermarket potrafi być. Gdy rano Sy poprawia pracowniczy uniform w pokoju socjalnym, lustro przypomina: check your smile.

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Mężczyzna nie jest szczęśliwy w swoim życiu, a w pracy – nie musi. Wystarczy, że będzie dobrze udawał. To udawanie zresztą wchodzi mu w krew. Często ucieka do świata wyobraźni – jedynej sfery, w której może się realizować bez obaw i ograniczeń.

Aluzje iluzji

Fotografie pokazują alternatywną wersję świata – uwiecznione pozowane sceny nakładają się na prawdę i stają wspomnieniami. Podobnie Mark Romanek, odpowiedzialny za reżyserię i scenariusz, tworzy film doskonale udający coś, czym faktycznie nie jest. Akcja rozpoczyna się od policyjnego przesłuchania, gdy Sy Parrish rozmawia z detektywem.

Widzowie nie wiedzą, dlaczego się tam znalazł, ale przez cały film dopasowują kolejne elementy układanki. Główny bohater szybko okazuje się nieszczęśliwym samotnikiem, który interesuje się piękną Niną Yorkin i jej małym synem. Początkowo można założyć romantyczne uczucie, ale nieporadne podchody Sy’a szybko okazują się nosić znamiona stalkingu. Mężczyzna, wywołując regularnie zdjęcia rodzinne Yorkinów, robi odbitki również dla siebie, a potem rozwiesza je na ścianie w swoim obskurnym mieszkaniu. Dlaczego? Nie wiadomo – możemy się tylko domyślać. Powoli robi się groźnie.

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Gdy w krótkim czasie na mężczyznę spada cała seria niepowodzeń, już wiadomo, że zbliża się katastrofa. Ostateczne rozczarowanie sprawia, że wkracza na drogę zbrodni. Przez większość czasu Zdjęcie na godzinę ogląda się jak historię mordercy – nietypową o tyle, że opowiadaną z perspektywy szaleńca. Zwykły stalker, groźny pedofil, maniak seksualny czy zimnokrwisty morderca? Robin Williams po mistrzowsku podbija te wątpliwości.

Film nabiera tempa i już nie ma czasu na analizy – widzowie mogą tylko czekać w napięciu na krwawy finał. Ale Zdjęcie w godzinę, podobnie jak każda pozowana fotografia, buduje iluzję. Trzeba naprawdę uważnie się przyglądać, by za pierwszym razem wyłapać wszystkie tropy. I właśnie dlatego ten film ogląda się tak dobrze.

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Anioł zemsty

Ostatnim ciekawym wątkiem jest obecność figurki z anime Neon Genesis Evangelion. W jednej ze scen Sy wpada w sklepie na małego Jake’a Yorkina, który trzyma w rękach pudełko z zabawką. Jest zawiedziony, gdy ojciec każe mu odłożyć ją na miejsce. Sy kupuje Evangeliona i próbuje podarować go Jake’owi kilka dni później w przyjacielskim geście. Syn Yorkinów jednak wie, że rodzice nie pozwolą mu zatrzymać prezentu od nieznajomego. Sy i Jake żegnają się i każdy rusza w swoją stronę. Gdy następnym razem widzimy zabawkę Evangeliona, stoi na biurku głównego bohatera – złożona, z rozpostartymi skrzydłami i wielkim mieczem w ręku.

Pytany o to Mark Romanek wspomina, że wybór konkretnej zabawki był przypadkowy. Padło na skrzydlatego Evangeliona, bo swoim wyglądem przypominał anioła. Anioła zemsty. Gdy Sy zostaje zdradzony – a właściwie zdradzone zostaje jego własne wyobrażenie o świecie – sam rozpościera metaforyczne skrzydła i rusza, by ukarać winnych.

Jednak w filmie End of Evangelion ten skrzydlaty mech, o czym fan anime Robin Williams mógł wiedzieć, wcale nie stoi po stronie sił dobra. Przeciwnie: na rozkaz czarnych charakterów inicjuje koniec świata. Czy może być to uznane za happy end, do dziś pozostaje w środowisku fanów kwestią sporną.

Robin Williams, Zdjęcie w godzinę, One Hour Photo, Mark Romanek, Yorkin, kryminał, dreszczowiec, zdjęcia, foto, fotografia, aparat, Instagram, Savemart, Wallmart, USA, stalking, psycho, wyobraźnia, policja, Connie Nielsen, Evangelion, Neon Genesis Evangelion

Cóż, jakby się nad tym zastanowić, może na jedno wychodzi? Przecież główny bohater Zdjęcia na godzinę również rozpoczyna koniec świata – traci złudzenia i postanawia ukarać tych, którzy zrujnowali jego piękny sen. Nie próbuje dłużej podtrzymywać iluzji szczęśliwego życia, które kryje się za fotografiami. Może wybór akurat tej zabawki jako symbolu nadaje filmowi dodatkowego sensu, którego twórcy nie zakładali.

Adam Zyskowski

Lubisz ten tekst? Skomentuj i polub bloga na Facebooku 🙂

Zostaw komentarz

Twój email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczono *